poniedziałek, 26 marca 2012

Dior Addict Extreme 667 Avenue

Z lekkim opóźnieniem, ale wstawiam Wam jak prezentuje się dokładniej jedna z moich nowości pomadkowych od Diora, śliczna Dior Addict Extreme 667 Avenue. Narobiłam Wam smaczku o niej w ostatni czwartek LINK!

Starałam się jak mogłam oddać jej prawdziwy urok, czy mi się to udało sama nie wiem do końca. Bo ma dość specyficzny kolor, zważywszy na to, że jest to coś w stylu pomadko-błyszczyka. Ale utrzymuje się według mnie bardzo dobrze jak na taki preparat do upiększania naszych ust.
Jest to pomadka z kolekcji, która niedawno weszła do Sephory (według Pana, który mi o tym opowiadał) i w przeciwieństwie do Dior Addict Lipstick, którą mam nie posiada  drobinek brokatu. Co nadaje jej właśnie taki urok jaki posiada.
Naprawdę w tym egzemplarzu się zakochałam i od momentu kupienia używam jej cały czas. Rzadko mi się zdarza, bym aż tak zadurzyła się w jakimś kolorze, ale efekt jaki daje ten produkt jest świetny. W rzeczywistości prezentuje się o wiele, wiele lepiej. A kolor można ładnie stopniować. Chociaż wiadomo nie jest to pomadka nastawiona na bardzo długie utrzymywanie koloru i intensywność, wiec jak na jej warunki sprawdza się dobrze w obu przypadkach.
 
Nakłada się ją bardzo dobrze, jest miękka, co za tym idzie pewnie dość szybko ją wykończę, ale mam jeszcze w zanadrzu kilka innych propozycji, więc trochę mi przysłuży. Mimo to jest to mój faworyt w zakupowym szale pomadek.
Opakowanie
Jestem nim oczarowana, jest leciutkie, zgrabne i ciekawie, ciut inaczej niż człowiek jest przygotowany na to skonstruowane. Moim zdaniem to wielki plus. Ja osobiście zwracam ogromną uwagę jak mam zaprezentowany produkt, oraz w czym go trzymam. Jestem estetką i zwracam dużą uwagę na to. A tutaj wszystkie moje pragnienia zostały zaspokojone pod tym względem. Podoba mi się fakt, że opakowanie ma inny kolor względem normalnych linii, taki kobiecy, wręcz lekko drapieżny. Ojjj zdecydowanie dla mnie :D. A przy tym czuje się taki luksus, a my kobiety chyba lubimy to uczucie :).
Według mnie również dobrze chroni produkt i w sumie nie mam się do czego przyczepić. Podoba mi się odgłos zamykania. Jest inny niż np. w Chanel, ale również fajny. Jest też większa niż wcześniejsze pomadki jakie miałam, ale w ogóle mi to nie przeszkadza i tak prezentuje się poręcznie.
Pomadkę dobrze się wyjmuje i wkłada z powrotem, według mnie istnieje małe prawdopodobieństwo by się otworzyła. A jeśli chodzi o rysowanie opakowania to trudno mi coś w tej kwestii jeszcze powiedzieć :).
W cieniu
W słońcu

Trwałość, działanie, aplikacja
Według mnie utrzymuje się naprawdę całkiem dobrze. Sam kolor utrzymuje się jakieś ok. 4h, zjedzona jest co najwyżej ta poświata błyszczyka. Schodzi raczej równomiernie, przynajmniej nie zauważyłam przez te kilka dni, bym miała jakieś prześwity na ustach.
Nie zbiera się ani w kącikach, ani też w innych miejscach  na ustach, nie rozwarstwia się. Pod kwestią trwałości sprawdza się dobrze przynajmniej u mnie.
Nie wysusza ust przede wszystkim, wręcz przeciwnie mam wrażenie, że są one przyjemnie miękkie i delikatne i z chęcią aplikuję ją na usta. Robię to raczej bezpośrednio chyba raz zdarzyło mi się użyć pędzelka.
Jeśli chodzi o samą aplikację to jest ona bardzo miła, nie miałam żadnych problemów. Produkt nakłada się banalnie łatwo i szybko, wystarczy tylko poprawić się, co kilka godzin, ale to normalne. Ja lubię to robić w ciągu dnia.
W słońcu i z bliska.
Swatche
Sam kolor to dla mnie połączenie jednocześnie różu i czerwieni. W takich odcieniach moje usta czują się najlepiej, bo same z natury raczej w tą tonację idą. Naprawdę ogromnie trudno mi się ją fotografowało. Zdecydowanie muszę sobie jak nazbieram pieniądze kupić lepszy aparat =.=.
Efekt na ustach, starałam się jak mogłam, ale wszędzie w weekend było tak słonecznie, że trudno było mi dokładnie uchwycić kolor, bo wszystko się odbijało. Jednak wydaje mi się, że w miarę uchwyciłam jej czar. Chociaż jak spoglądam w lustro podoba mi się znacznie bardziej :).
I jak Wam się podoba efekt? Ja szaleję ostatnio za tą szminką i nawet kilka pochwał za nią zebrałam kiedy zdobiła moje usta.
Naprawdę nie spodziewałam się, że tak bardzo mi się ona spodoba i będę z niej aż tak zadowolona, a jednak można sprostać swoim oczekiwaniom. Jestem zadowolona, że posłuchałam się miłego Pana, który sam mi dobrał kolorek. Pasuje do urody, jak i mojej osobowości, dobrze się w niej czuje. Czyli tak jak powinno być. A do tego opakowanie jest prześliczne. Same spójrzcie niżej :).
Nie uważacie, że słodko ze sobą wyglądają? :)
 Przypominam też, o ciągle trwającym małym rozdaniu! A raczej konkursiku!
Zapraszam do zabawy! Czas do jutra!
Buziaki Lyna_sama!

54 komentarze:

  1. Czytając takie posty mam ochotę pobiec do sklepu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjj ja też się tak czasem czuję, tylko to czasem coś jest częste :D

      Usuń
  2. Świetny kolor. A jakie opakowanie fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie po prostu intrygujące :)

      Usuń
  3. Rewelacyjny kolor:) Lubię malinę na ustach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :D chociaż tutaj nie jest to do końca taka malina :)

      Usuń
  4. ale masz piękne, pełne usta *.* cho się całować ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. usta masz rewelacyjne - kolor śliczny, ale na Tobie ;) ja w takich kolorach wygladam straaasznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wiadomo nie każdy kolor każdemu pasuje :) ja np. nie mogę nic w kolorze brzoskwini, ani tego typu pomarańczo pochodnych kolorach chodzić :)

      Usuń
  6. Cudna. I na ustach prezentuje się świetnie...tylko ta cena :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cena niestety nie najniższa, ale nie żałuję ani złotówki :)

      Usuń
  7. ooo... sliczna jest :D ... i opakowanie mi sie szalenie podoba :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale pięknie wygląda na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. apropo zabawy- czy to jest peeling z sephory do ciała? (sugar body scrub)?

    Te szminki testowałam ostatnio przed zakupem tej od Chanel, ale jakoś kolory zupełnie mi nie podeszły :) Może to i lepiej.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to pytanie odp. jutro :D

      Nie no Chanel zdecydowanie lepiej Ci posłuży, dłużej się utrzyma i wygląda ślicznie, więc konkurencji brak :) ale ta z Diora to dla mnie idealny dzienny dodatek :)

      Usuń
  10. Lubię takie kolorki :) Jednak przez cenę szukałabym pewnie tańszego odpowiednika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjj na pewno coś by się znalazło, teraz ładne pomadki wydał L'Oréal spodobały mi się ;)

      Usuń
  11. Masz sliczne usta!A pomadka ma ladny kolorek,kiedys nei lubialam pomadek a teraz jestem ich coraz wieksza fanka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* ja sama też jakoś kiedyś nie używałam wystarczał mi balsam ochronny bo za błyszczykami też nie przepadałam, ale teraz jakoś dodają mocy :D

      Usuń
  12. fajna szmineczka,co prawda kolor nie bardzo mój ale w innym kolorze bym chciała;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor zawsze można sobie dobrać pod siebie :)

      Usuń
  13. Pomadka ma śliczny kolor, nie dziwię się pochwałom! W pełni uzasadnione. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Rzeczywiście piękny kolor- bardzo ładnie prezentuje się na Twoich ustach :) Eh, gdyby tak mieć takiego miłego pana zawsze pod ręką, by dobierał nam ciuszki i kolory kosmetyków... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byloby nam zdecydowanie za dobrze. Ale juz nie pierwszy raz spotkalam sie z tym, ze mezczyzna tak dobrze doradza :-)

      Usuń
  15. Piękny kolorek, który naprawdę ładnie wygląda na Twoich ustach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje ciesze sie ze.Ci sie podoba :-)

      Usuń
  16. Opakowanie jest świetne:) A sam kolorek przepiękny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A przy tym dobrze sie go uzywa :-) dziekuje

      Usuń
  17. to ta z nowej kolekcji?
    Piekne rzeczy rzucił Dior'a w najnowszym looku:)Wczoraj tez oglądałam, ale mnie rzucił na kolana jeszcze jeden produkt:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak z tej nowej. Mnie tez sie podobaly ;-)
      a Tobie kochana co rzucilo sie w oczy? Mow tu zaraz ;-)

      Usuń
  18. Też lubię te lekkie pomadki Diora. Trudno rzeczywiści uchwycić efekt na zdjęciach, bo mają takie minimalne drobinki, które opalizują w sztucznym świetle, a w naturalnym dają efekt dobrze nawilżonych ust.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta akurat nie ma takich drobinek, ale masz rację ogółem te pomadki bardzo trudno jest uchwycic na zdjęciach i cały czas nie jest to samo :)

      Usuń
  19. znowu kusisz :) śliczny kolor.. przepięknie wygląda na Twoich przepięknych ustach :) i zdecydowanie bardziej podoba mi się to czarne opakowanie.. tak jak napisałaś, jest takie z pazurkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjj troszkę tylko kuszę i kuszę ;) Kolorek idealny dla mnie :) i dziękuję za komplement ;)
      A opakowanie tak zdecydowanie takie kobiece :)

      Usuń
  20. efekt na ustach jest naprawdę imponujący! lubię takie pomadki, ponieważ nie są ani za jasne ani za ciemne ;) dodaję do obserwowanych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię takie, które podkreślają usta i naturalny kolor i je uwydatniaja :)

      Usuń
  21. Pan się spisał na medal ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Masz idealnie skrojone usta :) Śliczny kolor!

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania i wyrażania swoich opinii. Odpowiem na każde pytanie i z pewnością nie ominę nikogo.
Dziękuję za KAŻDY post i zainteresowanie moim blogiem!
Pozdrawiam Serdecznie, Lyna_sama!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...