niedziela, 11 marca 2012

Chanel COCO Mademoiselle Eau de Parfum

Zdecydowałam się Wam pokazać jedną uroczą panienkę z mojej kolekcji perfum. Zawitała u mnie jakoś na początku września tamtego roku i używana jest raczej sporadycznie zważywszy, że jej celem były imprez, bo jej zapach jest intensywny, a trwałość naprawdę duża. Mam na myśli Chanel COCO Mademoiselle Eau de Parfum.

Najpierw napiszę kilka słów na temat ogólny perfum. Bo jest to jednak bardzo istotny element jednocześnie naszej kosmetyczki, jak i garderoby. Nie da się ukryć, że odpowiedni zapach ubiera każdą z nas i chcemy, by do nas pasował.
Zacznijmy od tego, że perfumy dzielimy ze względu na ilość zawartych olejków zapachowych: 
  1. parfum (perfumy, eliksir, ekstrakt) – 20-43% - są oczywiście najdroższe i najbardziej intensywne. Sama nigdy nie wąchałam typowych, prawdziwych perfum, ale z pewnością w życiu kiedyś, może nawet nie raz będę chciała sobie takowe sprawić, bo jednak jest to coś niebywałego i trudniej dostępnego niż poniższe opcje. Najlepsze i najdroższe perfumy mogą utrzymywać się na skórze nawet kilka dni;
  2. eau de parfum skrót EDP – 13-19% - są to nasze tzw. wody perfumowane. Nie są one aż tak trwałe jak perfumy, ale również intensywne. Powinny bez problemu utrzymać się cały dzień, dziś właśnie takie perfumy będę wam przedstawiać;
  3. eau de toilette skrót EDT – 8-12% - chyba najpopularniejsza aktualnie opcja w wyborze perfum. Utrzymują się w porządku przez kilka godzin, ale woda toaletowa jest jednak bardziej ulotna, mniej trwała, za to jej plusem jest niższa cena w stosunku do samych perfum jak i wody perfumowanej, często też jeśli mamy do czynienia z zapachem kwiatowym mówimy na niego woda kwiatowa;
  4. eau de Cologne skrót EDC – 4-7% - to specjalny rodzaj wody toaletowej stworzony przez perfumiarza, Johann Maria Farina (1685–1766), to on właśnie opracował recepturę wody Kolońskiej. Sam w listach pisał o zapachu "Mój zapach przypomina włoski, wiosenny poranek po deszczu; pomarańcze, cytryny, grejpfruty, bergamotkę, cytron oraz kwiaty i zioła, rosnące w mojej ojczyźnie.". Przeważnie używają ich mężczyźni.;
  5. eau fraîche – 1-3% - to woda odświeżająca, dość szybko się ulatnia, ale ma zazwyczaj bardzo świeże i delikatne nuty zapachowe. Moim zdaniem bardzo dobre są na lato. Jednak należy się nimi psikać nawet kilka razy dziennie.
Jak możemy utrwalić zapach naszych perfum?
Przede wszystkim nie rozcieramy perfum na skórze. Niech osiądą na niej i w swoim tempie uwalniają nutę zapachu. Zapach też krócej utrzymuje się na suchej skórze, więc warto ją balsamować.
Warto też nakładać zapach stopniowo, od kąpieli aż po perfumy. Wtedy zapach utrzymuje się dłużej. Wiem, że zazwyczaj kobiety zwłaszcza na blogach nie pałają miłością do całych linii perfumowanych, jednak z czystym sumieniem mogę stwierdzić, ze to faktycznie działa. Sprawdzałam tak przy linii Chanel Chance Eau Fraîche, która jest wodą odświeżająca, a przy zastosowaniu całej linii pielęgnacyjnej budowała przyjemny zapach na mojej skórze.
Perfumy należy trzymać w chłodnym, zacienionym miejscu, ja na przykład zazwyczaj trzymam je w opakowaniach z dala od światła. Wtedy
I przede wszystkim pryskamy się z umiarem. Tutaj nie wolno przesadzić, nawet jeśli uważamy, że niczym nie pachniemy ponieważ człowiek przyzwyczaja się do zapachu na sobie. Niektórzy wręcz mówią, że idealny zapach to taki, którego my nie czujemy, ale inni czują. Dlatego warto zapytać się swoje mężczyzny w ciągu dnia, czy czymś pachniemy. Wtedy mamy pewność, co do trwałości danego zapachu.
Gdzie pryskać perfumy, aby utrzymywały się dłużej?
Należy perfumować miejsca, w których krew pulsuje pod skórą, które się szybko nagrzewają. Min. innymi szyja, skronie, pod kolanami, kostki, między piersiami, pępek i nadgarstki. Należy też pamiętać, że jeśli pryskamy perfumami nasze nadgarstki nie pocieramy ich o siebie! Naruszamy wtedy strukturę zapachu jaka tworzy się na naszej skórze.
Kolejnym fajnym miejscem, gdzie zapach utrzymuje się dłużej są włosy. Możemy to robić, albo przy cebulkach włosów krótkich, albo na końcach długich włosów. One szybko chłoną takie zapachy i wolno się ich pozbywają.
Ostatnie miejsce to ubrania. Jednak w tym przypadku tylko ubrania naturalne, ponieważ syntetyczne nie chłoną zapachu. Warto też nie pryskać całego ubrania, tylko jakieś skrawki.
Skład:
Zapach:
Czym pachną? W skrócie:
Nuta głowy: pomarańcza, bergamota, mandarynka
Nuta serca: róża, jaśmin , mimoza irys florencki.
Nuta bazy: indonezyjska paczula, haitańska wetiweria, wanilia, białe piżmo 

Po angielsku ;):
Top notes: orange, bergamot, mandarin, Tunisian curaçao
Middle notes: morning rose, Italian jasmine, ylang-ylang, mimosa, florentine iris
Base notes: Indonesian patchouli, Haitian vetiver, Bourbon vanilla, white musk, opoponax, tonka bean
~Wikipedia
Powiem szczerze. Jest mało zapachów Chanel, które lubię tak naprawdę. Inne kompletnie do mnie nie pasują. Moimi faworytami są Chanel Chance Eau Fraîche (mój faworyt i ukochane perfumy), Chanel Chance Eau Tendre, mojej mamy Chanel Chance i teraz Chanel Coco Mademoiselle Eau de Parfum. Reszta jest za mocna i mój nos jej nie trawi.
Jeśli chodzi o same zapachy ja jestem osóbką bardzo wybredną. Wolę kupić sobie jedne droższe i używać ich cały czas, niż tańsze, których zapach ulatnia się po chwili, albo jest zbyt mało pociągający.
Coco mademoiselle ma dość specyficzny zapach i mieszanka nie jest wg mnie zwyczajna, dość ostra, nietypowa, ale jednocześnie kojarzy mi się z silną, kobiecą osobowością. Kobiety, która jest pewna siebie i wie czego w życiu chce. Z pewnością nie używałabym ich latem, bo według mnie kompletnie by wtedy do mnie nie pasowały, ale zobaczymy, może będę się myliła. Trudno mi to w tej chwili ocenić. Kojarzą mi się one również z sukcesem i czymś orientalnym. Naprawdę są intrygujące.
Opakowanie zewnętrzne
Jest dobre, nie niszczy się mimo wyciągania i wkładania z powrotem buteleczki. Schludne, białe ze złotymi akcentami, naprawdę ciekawe.

Buteleczka perfum
To 30ml opakowanie jest dość skromne, ale za to cenię sobie wyroby Chanel, są one bardzo proste, ale jednocześnie mają klasę i elegancję. Większe wersje tych perfum mają według mnie ciekawszą buteleczkę.  Jednak mimo to nie narzekam, bo jednak opakowanie na klik w razie przenoszenia w torebce na pewno się nie otworzy, a taki korek już prędzej. Mimo tak ładnego opakowania raczej nie zdecydowałabym się na pełne opakowanie, bo nie jest to zapach dla mnie, którego używałabym codziennie.
Źródło: Wizaz.pl
Trwałość 
Zważywszy, że jest to woda perfumowana zapach ten faktycznie utrzymuje się cały dzień, ale ja po dłuższym czasie przestaję go czuć. Przyzwyczajam się do niego. za to mój mężczyzna bardzo lubi, jak używam właśnie tych perfum. Podobno moja, skóra wtedy jest taka kobieca, a jednocześnie subtelna, więc jeśli chodzi o utrzymywanie się tych perfum na mnie oceniam fantastycznie. Naprawdę nie wiem, czy kobiety oceniają perfumy i ich trwałość po ty, że ich nie czują. Ja psikam się nimi tylko jednym psikiem na szyję i dekolt, a zapach utrzymuje się cały dzień.
Jakie powinny być idealne perfumy wg mnie? 
Według mnie przede wszystkim powinny pasować do naszego charakteru, osobowości, zachowania. W końcu to właśnie one mają nas odzwierciedlać i charakteryzować. Uważam, że są naszym wspaniałym dodatkiem, dlatego nie należy być pochopnym podczas wybierania takowych, zwłaszcza, że nie należą ode do najtańszych. Sama nie przepadam za tym, by dostawać od kogoś perfumy. Zwłaszcza, że na każdym pachną one inaczej, co jest spowodowane min. różnicami w pH skóry, potem itp. Na jednej kobiecie jeden zapach będzie pachniał i smakował niczym ambrozja, na innej ten sam będzie obrzydliwy. Dlatego moje kochane. Kiedy wybieracie swój zapach bądźcie rozsądne. Ja wychodzę z założenia, że jest to długi proces i jeśli planuję iść kupić perfumy do perfumerii wybieram się kilkanaście razy i nie wącham więcej niż 3-4 zapachy, bo później wszystko pachnie tak samo. Dobrym elementem w takim momencie jest kawa, która neutralizuje zapach.

A Wy kochane lubicie moją Coco? Jakie są Wasze faworyty zapachowe? Z chęcią poczytam waszych ulubieńców!
Pozdrawiam, Lyna_sama

79 komentarzy:

  1. Ooo, u mnie dziś też perfumowo na blogu ;)
    Tych perfumek niestety nie wąchałam- a może wąchałam, ale nie pamiętam ich zapachu. Niestety nie mam dobrej pamięci do zapachów :(
    Moim ulubionym zapachem obecnie jest MIA z Close2You oraz Nuit z Avonu z serii Christian Lacroix ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem bo czytałam, ale już sama od dłuższego czasu planowałam zrobić notatkę o perfumach z pewnością nie będzie to ostatni post :D bo ja kocham perfumy :)
      Ja też nie mam pamięci do perfum, dlatego jak ktos cos mi polecil powiedzial o tym zapachu ide do perfumerii i sprawdzam :)

      Usuń
  2. moim Chanelowym faworytem jest jak narazie Chanel Chance, uwielbiam ten zapach, jest niesamowicie elegancki, ale tak samo jak pisałaś o Mademoiselle, nie jest to zapach na co dzień, pasuje mi raczej do wieczornych wyjść i specjalnych okazji :) A Mademoiselle też mi się marzą... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chanel Chance to zapach mojej mamy :) bardzo go lubi i używam, którymś razem również i jego pokaże :).
      Chanel zazwyczaj przynajmniej na mój nos ma zapachy raczej na wieczorne wyjścia poza Tendre i Fraîche

      Usuń
  3. jeden z moich ulubionych zapachów :]

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasami zdarzy mi się nimi prysnąć - moja mama je ma :) Lubię je :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię podkradać perfumy mamie, zawsze to robiłam :P

      Usuń
  5. Nie wąchałam jeszcze, a chętnie bym to zrobiła xD

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam perfumki Chanel:) Kocham je:) Pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  7. ja z Chanel tylko '..Eau Fraiche' uwielbiam! :))
    mam mnóstwo flaszek perfum, swego czasu miałam ogromnego fioła na ich punkcie. teraz już zaprzestałam kupowania i staram się dzielnie zużywać :)
    obecnie najczęściej sięgam po Armani Code edp, Alien Muglera, Escadę Magnetism, Beyonce Heat... ogólnie słodkie ;)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *Chance Eau Fraîche
      nie wiem czemu wykropkowałam hehe ;)

      Usuń
    2. Ja wolę zapachy świeże, czasem orientalne, nie mogą być słodkie, bo kompletnie do mnie nie pasują :)
      Za to Chanel Chance Eau Fraîche muszę sobie znów sprawić :)
      Również uwielbiam perfumy i mam ochotę teraz kupić sobie jakieś szczególne :)

      Usuń
  8. Coco gości u mnie od bardzo dawna, to jeden z moich ulubionych zapachów, zdecydowanie w czołówce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj tak :) czołówka zdecydowanie za tą ciekawą nutę zapachową :)

      Usuń
  9. Dostałam kilka lat temu te perfumy od wtedy jeszcze narzeczonego. Na początku mi się nie podobały, ale z czasem pokochałam ten zapach. Uwielbiam je. Używam jako wieczorowych. A dzienne to dla mnie Versace Bright crystal. Wogóle ich nie czuję, za to kolega z pracy powiedział, że jak coś od niego chcę, to mam się nimi spryskać, a zrobi co zechcę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wybieram przeważnie perfumy, których sama nie czuję, a czuje je mój chłopak, to najlepsza taktyka :D wolę pachnieć kusząco dla mężczyzny, bo przecież i tak codziennie człowiek samego siebie nie obwąchuje :P
      Uważam też, że dobrze jest rozdzielić jednak perfumy na szczególne wyjścia, czy dla pewnej osoby od tych używanych codziennie w tych sytuacjach potrzeba na zupełnie czegoś innego :)
      Nie wąchałam Versace Bright Crystal i muszę na nie zerknąć :)

      Usuń
    2. Uważaj, bo są zaraźliwe. Ja się zaraziłam od koleżanki w pracy. Chodziłam za nią zawsze jak się nimi wyperfumowała. Kupiłam i ja. Potem moja mama się zaraziła i jeszcze dwie inne koleżanki :) Choć przyznam, że flakonik od 30ml jest wygodniejszy niż od większej wersji.

      Usuń
    3. To tym bardziej muszę spróbować, bo szukam czegoś nowego, mam taką ogromną ochotę na coś szczególnego :)
      Jak już to na razie wypróbuję mniejszy flakonik :) jestem zaintrygowana tymi perfumami ;)

      Usuń
    4. To raczej taki lżejszy zapach nadający się na dzień. Moimi ulubieńcami są też Cacharel: Noa i AmorAmor :) Ten pierwszy nosiłam w dniu ślubu :) Lubię też Naomi Campbell w wersji klasycznej (brązowozłota buteleczka).

      Usuń
    5. Ale właśnie o taki mi chodzi :) niestety mam za dużo do roboty by imprezować.
      NOA uwielbiam kiedyś cały czas ich używałam, nadal lubię ten zapach :)
      AmorAmor już mi tak nie podpasował :) A NC nie próbowałam :)

      Usuń
  10. bardzo lubie coco, rowniez je mam! na wiosne beda przepiekne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One chyba na wszystkie pory roku są dobre :)

      Usuń
  11. Również mam w swojej kolekcji COCO Mademoiselle (tylko w wersji EDT), to była miłość od pierwszego powąchania :-) nie znałam tej 'sztuczki' z końcami długich włosów, muszę wypróbować :-) wracając jeszcze do zapachów, ostatnio przeżywam fascynację zapachem Burberry - The Beat, polecam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam wielki problem, które wybrać, ale poczekałam jeszcze jakiś okres czasu i wzięłam jednak silniejsze perfumy :) chciałam wypróbować czy faktycznie eau de parfume lepiej się trzyma - i faktycznie lepiej.
      Z tego co też kojarzę to jest jakaś chyba różnica między perfumowaną a toaletową w przypadku tego zapachu, coś mi się obiło o uszy.
      Spróbuj tą małą sztuczkę u mnie się sprawdza :)
      Zerknę :)

      Usuń
  12. Mam się nad czym zastanawiać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam ten zapach! mam 100ml i ciągle końca nie widać, bo są bardzo trwałe i nie trzeba ich wylewać na siebie w dużej ilości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w 100% te perfumy są ogromnie wydatne, mam nadzieję, że uda mi się je wykończyć zanim będą nieprzydatne ;)

      Usuń
  14. ja bardzo lubię ciężkie zapachy, obecnie zużywam Notorious (Ralph Lauren) od chłopaka ale myślę nad Jungle (Kenzo) albo Body (Burberry)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat żadnego nie znam, ale skoro ciężkie to raczej nie dla mnie :)

      Usuń
  15. Również jak koleżanka wyżej lubię ciężkie zapachy, które czuję cały czas. Dlatego moim ulubieńcem jest Chanel no 5 niezmiennie od kilku lat ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać każdy ma swoje potrzeby, ja właśnie no 5 bym nie zniosła na sobie, jest zbyt ciężkie dla mnie :) ale jeśli komuś się to podoba to najwazniejsze :)

      Usuń
  16. Mi się podoba pierwsza część notki, paru nowych rzeczy się dowiedziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam napisać coś więcej na temat perfum, bo stwierdziłam, że jednak właśnie komuś może się przydać to co wiem :)
      Tym bardziej, że notka pokazania bez wyjasnienia nie jest chyba do konca tym, co chciałabym pokazywac :)
      Cieszę się, że coś Ci się przydalo

      Usuń
  17. Nie znam zapachów Chanel. Moim ulubieńcem, który towarzyszy mi cały czas od liceum to 5th avenue Elizabeth Arden. Też jest w nich mandarynka, więc może czas sprawdzić Twój ulubiony Chanel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko uważaj, bo jak faktycznie spodobają Ci się te zapachy są dość uzależniające ;)
      Nie miałam nigdy nic EA, ale może to błąd :D

      Usuń
    2. Piąta aleja jest ponadczasowa :) Teoretycznie bardziej na wieczór, ale ten zapach wyjątkowo mi pasuje i noszę go praktycznie codziennie ;)

      Usuń
    3. Ojjj ty mnie tu nie kuś :P ale kurczę muszę na nią zerknąć :)

      Usuń
  18. A ja jakoś nie przepadam za Chanel, próbowałam kilka razy przekonać się i jakoś żaden z jej zapachów nie powala mnie na kolana :) Kocham za to klasyczną 212 Caroliny Herrery i od kiedy zaczęłam jej używać (będzie to już chyba ponad 10lat)to nie mogę znaleźć zapachu, który podobałby mi się jak ten. I pomimo tego, że zdradzam moją Carolinę ;) to zawsze do niej wracam i muszę mieć butelkę w zapasie.
    Jest to w pewnym sensie mój znak rozpoznawczy, jak czuć Herrerę to wiadomo, że ode mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mademoiselle to chyba pierwszy mocniejszy zapach, który mi odpowiada i moja skóra uważa go za dobry :). Wolę lżejsze, delikatniejsze zapachy :)
      Zerknę sobie na Herrery bo niby kojarzę, ale nie pamiętam czy ją wąchałam :)

      Usuń
    2. To trochę specyficzny zapach, jak dla mnie to trochę mydlany :) i wcale nie jest jakiś super oryginalny, ale jest w nim coś co mój nos uwielbia.

      Usuń
    3. Oryginalność to pojęcie dość względne :) każdy czuje to inaczej. Z chęcią chcę po obwąchiwać nowe zapachy, bo ostatnio mam ogromną ochotę na coś nowego ;)

      Usuń
  19. wąchałam kiedyś jakieś Chanele i żaden z nich mi nie podpasował.. nie wiem jednak czy wąchałam tego właśnie :) po Twojej recenzji powącham na pewno :) tym bardziej, że mam ostatnio małą jazdę na perfumy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zerknij na Chanel Chance Eau Fraîche albo Tendre bo one ciut mają odrębne nuty zapachowa niż normalne Chanel, bardziej delikatnie i odświeżające.
      Ja mocnych Chanel też niestety nie trawię :)
      Obwąchaj bo każdy nos jednak różnie reaguje. Polecam też wypróbowanie na nadgarstku, bo te zapachy potrafią się naprawdę niesamowicie zmieniać na skórze ;)

      Usuń
  20. Wyglądają na fajne jeszcze nie mialam tych perfum :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zerknij chociaż na nie ;) warto chociaż sobie powąchać ;)

      Usuń
  21. jedyn zapach Chanel jaki wpadł miw nos to Chanel Chance a rezta nie bardzo nie moje nuty zapachowe:)a cały post swietny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama go bardzo lubi zażądała bym go jej kupiła i stoi u niej :)

      Wiadomo nie wszystko dla każdego pachnie super.
      Cieszę się, że post przypadł go gustu za to ;)

      Usuń
  22. Uwielbiam Chanel eau Tendre i też niewiele zapachów przypadło mi do gustu. Wiem z doświadczenia, że wiele kobiet ocenia trwałość na podstawie tego, że ich nie czują, nie biorąc pod uwagę tego, ze nasz zmysł powonienia się do nich przyzwyczaja. Moja przyjaciółka uparcie twierdzi, że jej skóra jest inna, bo żaden zapach się nie trzyma, a to nieprawda, bo ja je wyczuwam, to ona się przyzwyczaja;) I zawsze jej mówię, że się przyzwyczaiła, a ona, że może ze mną przebywać i dalej czuje moje perfumy, a swoich nie. Ale to jednak jest różnica, czy przebywamy z kimś wyperfumowanym, czy same się wypsikałyśmy. Odległość robi swoje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie jest tak jak piszesz i właśnie o ten aspekt min. chodziło mi w tym poście. Ale niestety trudno leczyć ludzi z niewiedzy, ale warto ciągle im to powtarzać i tłumaczyć. W końcu nawet jedząc posiłek po pewnym czasie nie smakuje nam tak samo jak przy pierwszym kęsie, z perfumami jest tak samo :P

      A Tendre nie miałam u siebie, ale też mi się podoba :)

      Usuń
    2. Dokladnie jets tak jak mowicie:) Po pewnym czasie zmysl powonienia nasz przyzwyczaja sie do zapachu, my nie czujemy , otoczenie tak:)
      Lynko swietnie to objasniłaś.
      Eau Tendre jets najdeliktniejszym zapachem z tej rodziny

      Usuń
    3. Dziekuje :-) oj na pewno w porownaniu z no 5 to zniknal by po chwili, ale ja lubie takie delikatne kojarza mi sie z mila i czula kobieta ;-)

      Usuń
  23. Używam ich od ładnych kilku lat :)) Zawsze kupuje 100ml i zanim jedne mi się skończą już w zapasie mam następne!!
    To są moje perfumy nr 1 :)))
    Nie wiem ile buteleczek już przerobiłam, ale można spokojnie liczyć w dziesiątkach :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja to pierwsza buteleczka, ale pewnie i nie ostatnia, ale jak je wykoncze z pewnoscia bede musiala odpoczac od tego zapachu ;-)

      Usuń
  24. U mnie kiedys królowal Chanel Chance, ale po 2-3 butelkach mi sie znudzil. Podziwiam za opisanie perfum - ja nie potrafie tak opisywach zapachu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tez sie czasem nudza i wtedy wlasnie zaczynam szukac nowych i chyba wlasnie ten moment sie szykuje ;-)

      Usuń
  25. Lynko widze zmianę szaty graficznej:) Jak tu wiosennie:)
    Bardzo lubie wszystkie te wody co wymieniłas:) Ale najbardziej kocham YSL Baby doll i wszystkie niemal Versace:D
    A propos w meskich inaczej ta hierarchia wyglada, woda toaletowa jets odpwoiednikiem damskiej edp.
    Sa eau fraiche wzmocnione tez:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak zmienilam na cos weselszego po tej zimie :-).
      YSL nie kojarze zapachow, z checia je wyprobuje. Bo moze pod moj nos bede pasowac. Versace tez jakos w reku nie mialam trzeba nadrobic :-)
      W sumie jesli chodzi o hierarchie to skupilam sie na perfumach dla kobiet. Hmmm moze wroce i troche tez i o panach kiedys napisze. Ale zgadzam sie w 100% z tym co napisalas :-)

      Usuń
  26. Miałam już jedną buteleczkę tego zapachu, mam zamiar kupić kolejną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma cos w sobie zdecydowanie kuszacego :-)

      Usuń
    2. Potwierdzam :) Piękny zapach! Mam miniaturkę EDP z wspólnych zamówień na Wizażu, ale już mi się kończy... Chlip, chlip :(

      Usuń
    3. Zdecydowanie trzeba przyznać tym perfumom, że są ogromnie wydajne jeden psik i cały dzień zapach ;)
      Zdecydowanie się zainteresuj jak CI się skończą :D

      Usuń
  27. Moja kuzynka ma perfumki Coco Chanel,ale mnie się nie podobają,natomiast twoja notka o perfumach podoba mi sie bardzo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne nos to nas kazdy inny ;-) ja niekiedy nie moge wytrzymac perfum niektorych a oni je uwielbiaja ;-)
      Ciesze sie Basiu, ze przypadla Ci do gustu. Perfumy to temat, ktory bardzo lubie :-)

      Usuń
  28. Mam zakrętkę na punkcie perfum. : ) Z Chanel nie toleruję tylko klasycznej piątki. 19 też mnie nie kręci, ale Coco i owszem, Allure - też piękny i zawsze w dobry guście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjj tak perfumy potrafia uzaleznic ja uwielbiam ten rytual psikana a chanel jako sama marka dodaje jeszcze ekskluzywnej nuty ;-)

      Usuń
  29. ojeju moje najukochańsze!<3
    Używam je od paru lat, latem, zimą i chyba nigdy mi się niznudzą!:)
    Zdecydowanie mój faworyt.
    Lyna pięknie i bardzo skrupulatnie wszystko opisałaś:) Cudownie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez mnie oczarowaly. Mam nadzieje, ze nigdy misie nie skoncza ;-)
      Dziekuje:-*

      Usuń
  30. wstyd wstyd wstyd! zupełnie nie kojarzę zapachu ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie należy to nadrobić :D

      Usuń
  31. To sa moje ulubione perfumy!!! Uwielbiam je!!!Dobre sa jeszcze ALLURE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      No Allure są dla mnie za ciężkie :)

      Usuń
  32. Hej:-) ja sobie parę dni temu zakupiłam właśnie te perfumy. Są cuowne! Gdy je kupowałam, to bałam się, że mojemu facetowi nie będą się one podobać, ale jakie było moje zdziwinie, kiedy powiedział, że pachnę przepięknie! Chyba żadne perfumy tak na niego nie zadziałały :-) coco modemoiselle to mój number one, ale uwielbiam również perfumy Rihanny - Rebelle i Reb'l fleur; Guess, Calvin Klein Euphoria oraz, również moja nowość, Gucci Gorgeous Gardenia :-)
    Zapraszam Cię też na mojego nowego bloga o kosmetykach, perfumach itp :-) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  33. Moje ulubione perfumy! jestem w nich zakochana!
    Więcej napisałam tutaj: http://carmentestujekosmetyki.blogspot.com/2016/10/perfumy-coco-chanel-mademoiselle.html
    Zapraszam do lektury :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania i wyrażania swoich opinii. Odpowiem na każde pytanie i z pewnością nie ominę nikogo.
Dziękuję za KAŻDY post i zainteresowanie moim blogiem!
Pozdrawiam Serdecznie, Lyna_sama!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...