sobota, 19 maja 2012

Mała przerwa w działaniu...

Moje Drogie!
Niestety zważywszy, że mam baaardzo dużo roboty związanej ze studiami, a przy tym niebawem pojawi się w mojej rodzinie nowy członek (w końcu ^.^), muszę zrobić dłuższą przerwę od bloga. Pewnie sporadycznie pokaże się jakiś post, ale będą to raczej rzadkie epizody. Z pewnością ze zdwojoną siłą wrócę do Was tuż po sesji (w najgorszym wypadku skończę ją 26 czerwca :P).
Mam nadzieję, że zrozumiecie moją decyzję i poczekacie na mnie aż wrócę :). Myślę, by w trakcie umilić Wam jakoś ten czas jakimś rozdaniem, zobaczymy, czy znajdzie się na to jakaś chwila czasu.
Jak na razie trzymajcie za mnie mocno kciuki, aby wszystko poszło na przód. Już za Wami tęsknię :*.
Do napisania Kochane!
Wasza, Lyna_sama!
P.S. A na poprawę humorku, śliczna kawusia :D

sobota, 12 maja 2012

theBalm NUDE'tude - swatche

Jako, że kilka z Was chciało swatche paletki, którą wygrałam ostatnio i pokazałam w TYM poście. Dziś postanowiłam spełnić Wasze małe prośby i zabrałam się właśnie za zrobienie zdjęć kolorów. Mam nadzieję, że dzięki temu przybliżę Wam obraz tego produktu. Ja jak na razie namiętnie ja testuję i za dłuższy okres czasu na pewno jeszcze do niej wrócę i powiem słów kilka na temat trwałości, tego co o niej po ochłonięciu będę myślała. Jak na razie jest moim dobrym kompanem i staram się eksperymentować z nią ile tylko się da.
Jeśli chcecie się bliżej przypatrzeć cieniom, sugeruję kliknięcie na pojedyncze zdjęcia, wtedy łatwiej się przyjrzeć :).

Matowe wykończenie mają cienie: Sultry, Sexy, Serious, Sleek.
Błyszczące, satynowe z drobinkami wykończenie mają cienie: Sassy, Snobby, Stubborn, Stand-offish, Selfish, Sophisticated, Schitzo, Silly.
Jak na razie jestem oczarowana kolorystyką, sprawdzam bardzo powoli ich trwałość. Podoba mi się minus jaki zauważyłam malutki to fakt, że kiedy nabieram cień na pędzel to czasem ciut nasypie się na jasne otoczenie i dość ciężko jest to potem wytrzeć. Największy problem jeśli o to chodzi sprawia cień Serious, głęboka matowa czerń. Ale ogólnie jestem bardzo pozytywnie nastawiona do niej i z pewnością nie raz, nie dwa będę się nią malować.
Skład (Ingredients):

Swatche 
Od lewej: Sassy, Snobby, Stubborn, Stand-offish, Selfish, Sultry, Sophisticated.
Od lewej: Schitzo, Sexy, Silly, Serious, Sleek.
Mam nadzieję, że jesteście usatysfakcjonowane zdjęciami, chociaż w małym stopniu. Zestawienie kolorystycznie jest naprawdę fajne.
A dziś mam jakiś dobry humorek i wstawiam, Wam miłą dla ucha piosenkę!
Have a nice day!

czwartek, 10 maja 2012

Moje paznokcie wkońcu opanowane...

Już kilka raz gdzieś na blogach Waszych Moje Drogie wspominałam, żaliłam się jak to ja nie mam kiedy malować paznokci :P. Tym razem jednak wybrałam się do kosmetyczki na małe opanowanie moich pazurków. Jakiś czas temu miałam zrobioną na weselę hybrydę i pozwoliła mi trochę chociaż zapuścić pazurki, we wtorek ją zdjęłam i zrobiłam zwykły manicure i w końcu czuję, że moje dłonie i paznokcie odżyły, jest im nareszcie dobrze.
Niestety nie należę do tych kobiet, którym malowanie paznokci, ogarnięcie skórek przychodzi łatwo, to dla mnie tragedia, nie przepadam za robieniem tego samej (jakoś nigdy nie jestem zadowolona - albo zbyt niecierpliwe ze mnie stworzenie), dlatego pewnie uwielbiam z tym problemem chodzić do kosmetyczki.

Tak prezentowały się moje pazurki tuż po tuningu w hybrydzie, jeszcze przed majówką, były króciusieńkie, ale pełne werwy, przynajmniej miałam taką nadzieję ;).
 
A tak wyglądają już powoli na ogarnięte po niecałych dwóch tygodniach. Czują się znacznie lepiej i naprawdę w końcu mogę spojrzeć bez wstydu na swoje palce. Jako osoba ścisła, nigdy nie mam na nie czasu, tym samym jest to ogromnie miła odmiana od rzeczywistości.

Wiem na pewno, że moje pazury były malowane (specjalnie sprawdziłam) lakierem Essie w kolorze Too Too Hot, który urzekł mnie swoim kolorem. Bardzo lubię czerwienie i uważam je za nieodłączną część manicure. Zawsze będzie mi się kojarzył ten odcień na paznokciach z kobiecością, elegancją i zadbanymi dłońmi. Tym samym słysząc, o tym, że lakiery Essie od dzisiaj będą dostępne w Super-Pharma specjalnie poszłam i rozejrzałam się za tym lakierem. Może zmotywuje mnie do działania i e malowania samej, z pewnością moim celem kosmetycznym na wakacje będzie opanowanie ładnego malowania pazurów ;).
Szczegóły zakupów lakierowych pokażę w najbliższym czasie, może nawet jutro. Jednak trzeba przyznać, że ściana z taką ilością Essie wygląda baaardzo kusząco, miałam chrapkę też na Mademoiselle, ale niestety chyba już mi je wszystkie kobity sprzątnęły sprzed nosa.
To chyba na tyle mojego luźnego gadania na dzisiejszy dzień... czasem człowiek lubi wstawić coś bardziej frywolnego :D.
Jak Wam się podoba kolorek? Mam nadzieję, że nie straszę paznokciami :P.
Pozdrawiam!
 

środa, 9 maja 2012

Moja wygrana u Obsession

Przybyła na początku tego tygodnia pięknie opakowana, moja wygrana od Kochanej Obsession. Dziękuję Ci kochana i maszynie losującej, że stwierdziła słusznie, iż to właśnie mej osobie należy się wygrana. W końcu dobrze działająca maszyna wie, że to właśnie mi się należy :P.
A tak mówiąc już poważnie, naprawdę się cieszę, że ta paletka trafiła właśnie w moje, skromne łapki i będę mogła z niej korzystać do woli. Niezłe kobitki mi się trafił ;). Jak uda mi się dojść do dna, zdecydowanie sprawdzę, co tam widać :P. Już dziś rano ją sprawdzałam na sobie i jestem pozytywnie nią zaskoczona, z pewnością idealnie będzie się sprawdzała do moich codziennych makijaży, bo ja jednak bardzo lubię używać na co dzień cieni, jakoś to sprawia mi większą radochę, niż miałabym się męczyć z kreską ;).
Cieni w paletce jest aż 12 wszystkie o bardzo ładnym wykończeniu, zdecydowanie w moim stylu i z chęcią każdy sobie po testuję i wypróbuję po kolei. Na pewno kiedy już się z nią dokładniej zaprzyjaźnię dam Wam znać, co na jej temat myślę, ale jak na razie jestem baaardzo pozytywnie nastawiona do tego produktu. Będę musiała trochę zdradzić moją paletkę MAC ;P.
Na pierwszy rzut oka oczarował mnie Stand-offish i Schitzo, ale tak naprawdę rano nie mogłam się  zdecydować, który kolor nałożyć, bo w sumie każdy wydał mi się intrygujący. Zazwyczaj nie przepadałam za gotowymi paletami z taką ilością kolorów, ale ta jednak jest wyjątkowa.
Nie wiem za to co myśleć o pędzelku, jakoś nigdy nie pałałam miłością do tych, które dołączone są do zestawów, ale na pewno go sprawdzę. Jest malutki i do transportu idealny, może się zakochać, chociaż wątpię :D.
A Wam jak się podoba moja mała zdobycz? Bo ja jestem zachwycona, zdecydowanie warto brać udział w konkursach, bo można przypadkiem zdobyć naprawdę fantastyczne produkty, takie jak np. ten. Ojjj będzie się działo w moich porannych mazajach. 
Pozdrawiam :*

wtorek, 8 maja 2012

Glossy Box maj

Glossy Box dziś dotarł również i do mnie. Już kilka dziewczyn pisało na jego temat, ale ja lubię wtrącać i swoje pięć groszy zawsze, więc i moja opinia na temat tego pudełeczka pojawia się dziś. Jestem nim bardzo mile zaskoczona, a o samej mojej opinii na jego temat możecie przeczytać na końcu posta. Zdecydowanie uważam, że z czystym sercem mogę Wam polecić tego boxa, ani razu jeszcze mnie nie zawiódł i mam nadzieję, że tak pozostanie. Według mnei firma rozwija się w odpowiednim kierunku i szanuje swoich klientów.
 A oto i zawartość, jaką dziś zastałam w majowym jak zwykle pięknie zapakowanym pudełeczku, bardzo lubię ten design.
  1. AVÈNE płyn micelarny do oczyszczania i demakijażu skóry wrażliwej próbka 50ml
    Jestem mile zaskoczona próbką płynu micelarnego, powoli zaczyna mi się w domu kończyć płyn micelarny i z chęcią wypróbuję sobie tą małą próbkę. Zobaczymy czy skusi mnie do zakupu pełnego opakowania. Sama nie miałam nigdy do czynienia z tym micelem. Ale brzmi kusząco, tym bardziej, że bardzo lubię wodę termalną tej firmy.
  2. DERMIKA zmysłowy peeling kwiatowy do ciała próbka 50ml
    Produkt ten pachnie bardzo przyjemnie i zdecydowanie z wielką przyjemnością go wykorzystam. Naprawdę postarali się z wyborem tego produktu, bo zdecydowanie go wykorzystam. 
  3. LIERAC rozświetlający krem multiwitaminowy Mesolift Creme próbka 10ml
    Z chęcią go wypróbuję, bo brzmi bardzo kusząco, tym bardziej, że ja zazwyczaj jestem dość zmęczona ;). A bomba witaminowa by się na bank przydała!
  4. L'OCCITANE krem do rąk z Masłem Shea próbka 10ml
    L'OCCITANE krem do stóp z Masłem Shea próbka 10ml
    Mój ulubiony krem z L'Occitane się pojawił w boxie i miło mnie zaskoczył, bo moja ostatnia tubka tego kremu mi się skończyła i z miłą chęcią zużyję jeszcze te 10ml, może na jakiś wyjazd też sobie zostawię, ale na pewno się przyda.
    Za to nie próbowałam od nich żądnego preparatu do stóp i z miłą chęcią go wypróbuję. Może również przypadnie mi do gustu. W końcu lato za pasem powoli i trzeba zacząć pielęgnować odpowiednio stopy, bo ja jednak nie lubię jak coś z nimi jest nie tak przy tej porze roku.
  5. RENE FURTERER suchy szampon do włosów Naturia próbka 75ml
    Bardzo fajny pomysł. Mam jeden suchy szampon, jestem z niego zadowolona, ale nie zachwycił mnie aż tak bardzo. Zdecydowanie z chęcią wypróbuję ten, może lepiej się u mnie sprawdzi :). Poza tym jest bardzo poręczny, może zostawię sobie go na wakacje, jakąś podróż ;)
Moje podsumowanie na temat majowego Glossy Boxa
Jestem coraz to bardziej pozytywnie nastawiona do tego boxa. Widać, że ekipa bardzo się stara i tworzy naprawdę godne uwagi pudełko. Mimo że tym razem były same próbki jestem całkowicie zaspokojona jego zawartością. Podoba mi się w sumie każdy produkt, zaciekawili mnie i z wielką przyjemnością będę je wypróbowywać, bo są one intrygujące. Jednych może jeden fakt tylko nie satysfakcjonować - brak jakiejkolwiek kolorówki, ale mnie to nie przeszkadza w ogóle. Wolę produkty pielęgnacyjne, one cieszą mnie bardziej. Bo kolorówkę preferuję kupować sobie jednak sama. Wiem co lubię i czego oczekuję od niej i mało kto pod tym względem jest w stanie mnie zaspokoić, chociaż są wyjątki :).
Reasumując jestem usatysfakcjonowana boxem i mam nadzieję, że tak już zostanie ;P.

A Wam jak się podoba majowe pudełeczko? Którąś zainteresowało?

MAC Technique warsztaty

Ostatnio dostałam smsa od MAC, że w najbliższym czasie odbędą się w Warszawie warsztaty MAC Technique. Już od dawna planowałam się na takie wybrać i tym razem nie było nic przeciwko temu, bym na takowe poszła. Te najbliższe odbędą się w dniach 17-18-19.05  w siedzibie EL w Warszawie:).
Vouchery są w ograniczonej ilości (nie wiem ile ich dokładnie jest), ale można je zakupić w salonie MAC jeśli któraś byłabym zainteresowana. Tym samym wczoraj stałam się właścicielką jednego takie zaproszenia. Koszt tej zabawy to 150zł, ale pieniądze te później zostaną wykorzystane za zakup produktów MAC. Tym samym moim zdaniem jest to bardzo opłacalne. Dowiem się pewnie kilku ciekawych rzeczy i z pewnością jakoś mi to zaprocentuje, a jednocześnie jakieś nowe kosmetyki wpadną do mojej kosmetyczki. Ja już nie mogę się doczekać.
Co wy sądzicie na ten temat? miałybyście chęć wzięcia udziału w takich warsztatach?

niedziela, 6 maja 2012

Zakupy w Mydlarni u Franciszka

Ostatnio w swoim mieście byłam na małym spacerku i zerknęłam do sklepu "Mydlarnia u Franciszka", gdzie są min. produkty firmy L'Orient. Już wcześniej robiłam małe zakupy w tym miejscu i kilka rzeczy mi się spodobało (min. hit moich ostatnich dni Błoto z Morza Martwego, ale o tym innym razem, bo chcę nabrać do tego tematu dystansu i porządnie je przetestować na sobie zanim napiszę Wam coś więcej - szykuje się za jakiś spory czas porządnego tekstu z tym związanego ;)).
Tym razem wybrałam coś innego, co również mnie kusiło i zachciałam to wypróbować. Bardzo lubię pielęgnację i lubię się z nią paprać, a teraz już powoli zaczynam się na tym coraz to lepiej znać i wiem, co chcę ;). A to najważniejsze.

Zdecydowałam się na dwa produkty:
  1. Maseczkę z glinką Rhassoul - słyszałam o niej wiele dobrego i chcę to dobro przetestować na sobie.
  2. Peeling do ciała żurawinowy "na wagę", był również kawowy, ale to innym razem - już wiem, że ten produkt mi się spodobał, naprawdę ciekawie działa po kąpieli.

Patrząc na zdjęcie poniżej, aż mam ochotę iść i się pielęgnować. Nie da się ukryć lubię się paprać w takich rzeczach ;). Lubię eksperymenty. A mając takie produkty z pewnością mogę się w tej kwestii realizować.
Podobają się Wam te produkty? Miałyście kiedyś z nimi coś wspólnego?
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
Pozdrawiam, Lyna_sama
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...